Ciekawa jestem, czy ktoś z Was próbował kiedyś zanalizować jeden dzień na przestrzeni kilku lat. To ciekawe, jakie wydarzenia mają miejsce, co roku, gdy kartka kalendarza pokazuje nam tę jedną jedyną datę.
David Nicholls w swojej ksiażce skupił się na dniu piętnastego lipca. Dzień Świętego Swithina.
Jest rok 1988, Emma i Dexter świętują zakończenie studiów. Spędzają ze sobą noc, dyskutują na temat tego, jak ich życie będzie wyglądać za jakiś czas. Jutro każde z nich ma pójść swoją drogą. Jak ich życie będzie wyglądało za rok, za kilka lat?
Emma to dziewczyna spokojna i energiczna zarazem. Jest niezwykłą osobą, entuzjastyczną, miłą, lecz... zdaje się nie potrafiącą zlokalizować swoich celów na przyszłość. Lubi pisać, ale czy będzie mogła zająć się swoim hobby?
Dexter to zdobywca. Pewny siebie, swoich walorów. Wierzy, że może zawojować świat. Dumnie kroczy ku sławie, kobiety stanowią jedynie przelotne znajomości. Jak wygląda tak naprawdę drabina kariery?