Kiedy usłyszałam o książce Danuty Wałęsy, wcale nie miałam zamiaru jej czytać. Nie przeszło mi to przez myśl, że zainteresuje mnie autobiografia żony byłego prezydenta. Możecie mi nie wierzyć, ale tak było. Do sięgnięcia po lekturę zachęciła mnie mama, choć zrobiła to nieświadomie.
Danuta Wałęsa opisuje w swojej książce okres swojego
dzieciństwa, lata, gdy jej mąż działał na rzecz Solidarności, prezydenturę i
obecny czas. Krótko mówiąc, opisała swoje życie od narodzin do 2011 roku.
Wydarzenia ułożone są bardzo chronologicznie i choć czasem
autorka nawiązuje do innych wydarzeń, nie przytłaczają one głównego tematu
danego rozdziału. Po kolei przedstawia swoje dzieciństwo, to jak się wówczas
czuła, o czym marzyła. Następnie zajmuje się tym, w jakich okolicznościach
poznała swojego przyszłego męża. Przechodzi do trudnego okresu jego burzliwej
działalności, prezydentury i w końcu lat nam o wiele bliższych.