Relacja Souad to złamanie tabu,
to uświadomienie o tym, do jakich zbrodni są w stanie posunąć się mężczyźni w
jej rodzinnej wiosce, w Cisjordanii.
Od najmłodszych lat musiała
ciężko pracować, najmniejszy błąd równał się karze. Nawet to, że woda na
herbatę gotowała się zbyt długo, mogło być powodem bicia. Souad urodziła się
jako dziewczynka, więc nie dawało jej to żadnych praw. To mężczyźni mogą robić
wszystko, na co mają ochotę. Kobiety chodzą szybko, ze spuszczoną głową licząc
kroki. Jedno spojrzenie na mężczyznę mogło równać się karze śmierci.
Souad miała siedemnaście lat, gdy
się zakochała. Obiekt jej westchnień był przystojny i posiadał samochód. I to
właśnie ten mężczyzna ją zniszczył. Sprawił, że stała się charmuta – delikatnie mówiąc kobietą
lekkich obyczajów.
Miłość przedmałżeńska nie istnieje w ojczyźnie Souad. To śmierć. Dziewczyna ze swojego zamkniętego pokoju słyszy wyrok, a następnego dnia staje w płomieniach, zwiedziona słowami szwagra. Zaufała mu i okazała się być jego ofiarą.
Miłość przedmałżeńska nie istnieje w ojczyźnie Souad. To śmierć. Dziewczyna ze swojego zamkniętego pokoju słyszy wyrok, a następnego dnia staje w płomieniach, zwiedziona słowami szwagra. Zaufała mu i okazała się być jego ofiarą.
Souad opowiada całą swoją
historię w sposób prosty i wzruszający. Wstrząsające jest to, jak wiele bólu i
śmierci istnieje wokół. Nie muszą trwać wojny, by przekonać się o
okropieństwach, które mają miejsce każdego dnia. To nie jest pojedynczy przypadek.
Souad opowiadając swoje losy, przedstawiła tym samym historię tysięcy kobiet.
Nie lubię oceniać takich książek,
jest mi niezwykle ciężko cokolwiek tu krytykować czy pochwalać. Wobec takiego
świadectwa mogę tylko zaapelować, by po prostu samemu zapoznać się z tą
historią. Warto, naprawdę warto, zatrzymać się wśród tych wszystkich lekkich i
fascynujących powieści i poznać prawdę, którą nieświadomie gdzieś wciąż
odpychamy.
Czytałam dawno, ale pamiętam, że książka zrobiła na mnie wrażenie. Zresztą, ciężko oceniać historie prawdziwe, bo mają w sobie ogromny ładunek emocjonalny, obok którego jedynie człowiek pozbawiony uczuć może przejść obojętnie.
OdpowiedzUsuńKsiążka o trudnej historii, a podobne mają miejsce wciąż
OdpowiedzUsuńZachęcam do poszukania dyskusji na temat tej książki w sieci, np. na amazonie. Bo cała historia jest wyssana z palca, niestety.
OdpowiedzUsuńCzytałam dawno temu, pamiętam, że mi się podobała i dosyć mocno mnie poruszyła. Choć teraz nieco zaniepokoił mnie komentarz Kornwalii.
OdpowiedzUsuń