niedziela, 3 listopada 2013

"Jeździec miedziany" P. Simons

1941 rok. Niemcy atakują ZSRR, ale do głównej bohaterki jakby to nie dociera. Tania Mietanowa siedzi na przystanku i spokojnie zajada się lodami. Z drugiej strony ulicy przygląda się jej przystojny mężczyzna, młody oficer. Aleksander Biełow zakochuje się w siedemnastoletniej Tatianie od pierwszego wejrzenia. I jest to miłość odwzajemniona.

Młodzi ukrywają się, walczą z konsekwencjami. Nie potrafią wyrazić swoich uczuć czy też ich porządnie zamaskować. Wszystko byłoby o wiele prostsze, gdyby nie to, że w Aleksandrze bez granic zakochana jest o siedem lat starsza siostra Tatiany - Dasza. No i gdyby nie wojna. 

Księga I opisująca Leningrad to kwintesencja książki. To tam oczom czytelnika ukazuje się tragedia. Ludzie umierają. Na ulicach gniją trupy. Nikt ich nie chowa, bo nie ma gdzie, i nie ma też na to siły. Racje żywnościowe są coraz mniejsze. A do tego czas pracy jest wydłużony. Brak nadziei, brak chęci na przetrwanie. Tatianę przy życiu utrzymuje jedynie obietnica złożona Aleksandrowi.

Książka zawiera dość sporo błędów. Autorka nie raz pomyliła się w fabule, co mi przeszkadzało, bo usiłowałam wierzyć, że to dzieje się naprawdę, że uczestniczę w losach bohaterów. Błędów dotyczących historii nie dopatrzyłam się, ale znawcą II wojny światowej nie jestem, dlatego nie mogę tu się wypowiadać. 

Myślałam, że nie spodoba mi się ta pierwsza księga, która opisuje Leningrad. Sądziłam, że bardziej będzie mi odpowiadać opis losów Tatiaszy i Aleksandra. Cóż za niespodzianka! Gdy "nareszczie" dotarłam do upragnionej drugiej księgi, najzwyczajniej w świecie, zawiodłam się. Pytałam: "gdzie wojna?", "gdzie walki?"... Wszystkie nowe postacie zaczęły mnie okropnie irytować. Zdążyłam się jednak przyzwyczaić i nie tylko dobrnęłam, ale z przyjemnością doczytałam lekturę do końca. 

Aleksander był niemal ideałem. Niemal. Bo potrafił być niezwykle brutalny, agresywny, uparty. Przy tym jednak czuły, przystojny (wiadomo!) i zawsze dotrzymujący słowa. 

Tania za to była piękną młodą kobietą o niesamowicie dobrym sercu. Zawsze myślała i dbała o innych. Często kosztem siebie, co bardzo denerwowało jej ukochanego. W pewnym sensie była też przeciwieństwem Aleksandra; nie dotrzymywała słowa i była bardzo nieśmiała. Nie potrafiła ukryć swoich uczuć za maską obojętności.

Powieść zakończyła się ciekawie. Kontynuację już zamówiłam w bibliotece, żebym mogła ją przeczytać, a i Wam polecam sięgnąć po "Jeźdźca miedzianego", jeśli jeszcze nie mieliście takiej okazji.

2 komentarze:

  1. Jedna z moich ulubionych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo mi się podobała. Aczkolwiek druga część już jest gorsza.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...