sobota, 4 października 2014

"Zabójczy żart" P. James

Książkę w planach miałam już od dwóch lat? Chyba tak. Poleciła mi ją koleżanka z pracy. A opis był na tyle ciekawy, że nie omieszkałam tak po prostu zapomnieć o tej lekturze. 

Michael słynął z ciętych kawałów. Każdemu ze swoich kolegów na wieczór kawalerski urządzał "żart", na skutek którego Ci ledwo zdążyli na własny ślub. Tym razem role się miały odwrócić. To nasz bohater miał poślubić piękną Ashley, a jego przyjaciele chcieli odwdzięczyć mu się za wszystkie kawały. Ich postanowienie było makabryczne, ale i zabawne, jak sądzili. 
Pijanego Michaela włożyli do trumny wraz z gazetą i butelką whisky. Zostawili mu krótkofalówkę, aby mogli się kontaktować. Potem zakopali, zostawili dostęp powietrza poprzez rurkę i postanowili dalej pić. Uważali, że to będzie świetna zabawa. Niestety, po drodze do kolejnego pubu zdarzył się wypadek, w którym zginęli wszyscy koledzy. A jedyna osoba, świadek pana młodego, która może znać prawdę, milczy. Jak się skończy ten makabryczny żart?

Na początku wszystko jest jasne i oczywiste. Głupi żart kolegów, wypadek, tragiczna sytuacja, w której znalazł się Michael. Z każdą stroną jednak sprawa staje się coraz skomplikowana. Okazuje się, że nie każdy jest tym, za kogo się podaje.
Muszę przyznać, że zakończenie było dość zaskakujące.

Początkowo irytowała mnie postać detektywa Roya, który zajmuje się sprawą. Nie polubiłam go od pierwszych stron, ale z czasem wzbudził moją sympatię. Myślę, że na tyle, by przeczytać kolejne książki z serii dotyczącej tego policjanta. 

Książka nie jest wybitna i na pewno nie wzbudzi zainteresowania każdego, choć fabuła zapowiada się interesująco. Pierwsze 50 - 80 stron także nie są zbyt zachęcające, ale na szczęście wszystko się rozkręca. Akcja przyspiesza i można przyjemnie się odprężyć, główkując. Co do samego zakończenia, nie można się za bardzo tu przyczepić, ponieważ autor nie rozdrabniał się, gdy sprawa już się wyjaśniła. Także kolejny plusik. 

Jeśli nie macie co czytać, a lubicie od czasu do czasu sięgnąć po mały kryminał, polecam serdecznie tę książkę. Dla mnie, bez żadnych wymagań, oprócz tego, że chcę spędzić miło wolny czas, była bardzo dobra. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...