poniedziałek, 12 marca 2012

"Ogniem i mieczem" H. Sienkiewicz



Pierwsza część sławnej "Trylogii" Henryka Sienkiewicza powszechnie budzi u młodzieży odrzucenie. To tak delikatnie rzecz ujmując. Książka napisana została "dziwnym" językiem (użycie archaizmów), dotyczy nudnej historii i jest grubą lekturą (600 stron). Jak można to czytać? Właściwie, to można, i to nawet bardzo przyjemnie.
Henryk Sienkiewicz (pseud. Litwos) żył w latach 1846-1916. Był i nadal jest jednym z najpopularniejszych pisarzy. Sławę przyniosły mu powieści historyczne, ale budzi uznanie również nowelami, czy nawet powieścią dla młodzieży. W 1905 roku został laureatem Nagrody Nobla, do czego "przyczyniła się" powieść "Quo vadis".

Akcja "Ogniem i mieczem" rozgrywa się w latach 1648-1651 w okresie powstania Chmielnickiego na Ukrainie. Miłosny wątek Jana Skrzetuskiego i Heleny Kurcewiczówny przeplata się z wątkiem walk polsko - kozackich. Wyżej wymieniony mężczyzna to jeden z głównych bohaterów tej części wzorowany na historycznej postaci. Ulubieniec księcia, głęboko wierzący, idealny rycerz.
Zalet można wymieniać długo. Obok niego pojawiają się takie ważne postacie jak Zagłoba (według mnie szalenie irytujący), Podbipięta (urokliwy, skromny, silny; wyjątkowy szlachcic), Bohun (ciemny charakter, ale posiadający również cechy godne uwagi) oraz najważniejsza osoba - Wołodyjowski, człowiek niskiego wzrostu, ale o wielkim charakterze.

Chmielnicki ucieka na Sicz, gdzie organizuje powstanie Kozaków - tak rozpoczyna się akcja powieści. Powstańcy pokonują część wojsk koronnych, a z kolei książę na własną rękę próbuje tłumić bunt. Wtedy też poznajemy Skrzetuskiego z Wołodyjowskim, czy Podbipiętę. Wojna zmusza bohaterów do zwróceniu się na sprawy narodowe i tym samym Helena zostaje wydana niebezpieczeństwu, jakie czyha na terenie państwa, a Skrzetuski nie ma jak obronić swą ukochaną.

Utwór nie jest lekką książką. Trzeba mu poświęcić dużo czasu i uwagi. Czasem trudno połapać się w tych wszystkich wojennych sztukach, zwłaszcza gdy jest się w tych tematach laikiem. Mimo to, nawet dla kogoś, kto nie interesuje się historią, książka może być ciekawa. Opisy są dość ciekawe. Dialogi cudowne.

Książka jest obszerna i momentami czyta się ją mozolnie. Strony wydają się nie mieć końca, a znużenie dopada czytelnika. Warte jest jednak to dla tych stron, które przewracamy niezauważenie. Trudno zdać sobie sprawę, jak łatwo i szybko przemija akcja, jak bardzo intryguje to, co przedstawia Sienkiewicz. Czytelnik dochodzi do momentu, kiedy nie może oderwać się od lektury. 

Co prawda zakończenie jest troszkę zbyt sielankowe i może zniechęcać do przeczytania pozostałych części, ale nie warto się tym zrażać. "Potop" ma inne wątki, nawet lepsze, choć jest obszerniejszy. Polecam pierwszą część "Trylogii" i zwracam uwagę na postać Podbipięty. Na jego historię, charakter. Warto.

7 komentarzy:

  1. A ja jednak należę do tych nieczytających. Przynajmniej jeśli chodzi o takie książki. Nie wiem czemu ale w wieku szkolnym jedno czego nie robiłem, to czytanie książek które mocno zachwalali nauczyciele. Dlatego polskich wieszczy ominąłem, podczas gdy np. bardzo przypadł mi do gustu J. Conrad i to nie tylko w zakresie lektur.

    Teraz w sumie nawet pewnie byłbym gotów przeczytać coś z trylogii ale jakoś nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sienkiewicza staram się omijać szerokim łukiem Nie przepadam za jego twórczością.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i podoba mi się "Ogniem i mieczem", chociaż zgodzę się z Tobą, że nie jest to lekka książka. Są po prostu takie książki, które w życiu trzeba przeczytać:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jest trudna i ciężka w czytaniu, ale to urok dawnych powieści. Nigdy nie przepadałam za utworami Sienkiewicza, ale czytałam je z obowiązku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam trylogię, zakochałam się w niej od pierwszego zaczytania :)
    Wszystkie trzy części mają dla mnie szczególne znaczenie i bardzo pozytywnie mi się kojarzą.
    Podbipięta był wyjątkowy, bardzo wzbogacił historię - płakałam jak bóbr przy jego śmierci.
    Wspomnę tylko ze czytałam całą trylogie juz kilka razy i niezmiennie mnie zachwyca...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam preczytaną całą Trylogię. Od czasu do czasu nachodzi mnie myśl, żeby powtórzyć lekturę, ale konsekwentnie odkładam po paru stronach i nie mogę się wciągnąć. Chyba jeszcze musi poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę lubię Sienkiewicza. Niestety, mimo że przymierzam się do "Ogniem i mieczem" od pół roku to jakoś nie mogę się przełamać. A historia powstania kozackiego zawsze bardzo mnie interesowała, więc tym bardziej będę musiała się skusić :) Dziękuję za konstruktywną i ciekawą recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...