poniedziałek, 26 marca 2012

"Raj utracony" T.E. Sniegoski


"Raj utracony" to kolejna część cyklu Upadli Thomasa E. Sniegoskiego.  Główny bohater - Aaron - ma osiemnaście lat i jest Niefilimem - dzieckiem upadłego anioła i śmiertelnej kobiety. Jednocześnie jest nadzieją dla strąconych z Nieba istot na powrót do domu. Chłopak nie bardzo wierzy, że to on jest owym wybawicielem z proroctwa. Poza tym jego myśli są skierowane ku młodszemu, przyrodniemu bratu, którego porwał potężny anioł Werchiel. Aaron będzie musiał znowu stawić czoło Potęgom, które z coraz większym zaangażowaniem zabijają mieszańców, uważając jednocześnie, iż potomkowie aniołów i śmiertelniczek stanowią obrazę dla Boga.
Czytelnik będzie miał także okazję poznać nieco losy Vilmy, która wciąż towarzyszy myślom Wybrańca (i na odwrót).  Poza tym, Aaron w końcu pozna imię swojego ojca, a także dowie się, jaki los spotkał jego brata.

Zdecydowanie, ta część cyklu, jest lepsza od poprzedniej. Akcja jest dużo ciekawsza i książkę czyta się przez to przyjemniej. Nic już nie jest aż tak wybujałe, aż tak absurdalne do przesady.

Denerwujące jest chwilami zachowanie Aarona. Wciąż się waha, nie wie co ma zrobić. Przypomina dziecko błądzące we mgle. Mimo tego, co dokonał, nie wierzy w swoje przeznaczenie, choć zdaje sobie bardzo dobrze sprawę z tego, jak wielka wojna trwa. Reakcja Aarona, który nagle dowiaduje się, że jest Wybrańcem, jest nawet zrozumiała. W ciągu miesiąca ze zwykłego licealisty, stał się istotą z wielką mocą drzemiącą w ciele, którą trudno pohamować. Także wrażenie, jakie odniesienie czytelnik odnośnie bohatera, może być różne.

Język, jakim została napisana powieść jest prosty, zrozumiały dla każdego. Przeczytanie utworu w jeden dzień to żaden problem, jeśli ma się wolny czas. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Nawet opisy walk nie są jakoś specjalnie przerażające. Co nie znaczy oczywiście, że są słabe. Po prostu czyta się to dobrze.

W tej części, Gabriel (labrador Aarona), nie jest już tak bardzo irytujący, jak wcześniej. Można odnieść wrażenie, że nieco zmądrzał (pomijając już fakt, że ciągle woła "jestem głodny").  Pojęcia, że pies należy do swego pana oraz, że jest najlepszym przyjacielem człowieka, nabierają nowego znaczenia.

Poza tym godne uwagi postacie to: Gwiazda Poranna - więzień Werchiela i Kamael - były dowódca Potęg, który teraz towarzyszy Aaronowi. Myślę, że tym razem warto jednak właśnie na nich skupić swoje myśli, przyjrzeć się im sylwetkom. Są to bohaterowie ważni dla tej części.

Po utwór sięgnęłam, ze względu na to, że już rozpoczęłam przygodę z historią Aarona. Nie lubię pozostawiać niedokończonych serii. Nie jest to literatura ambitna i właściwie nie jest też zachwycająca. Momentami przewidywalna, więc nie zaskakuje. Łatwo można powiązać ze sobą niektóre fakty. Jeśli ktoś nie ma co czytać, a lubi opowieści o aniołach - polecam. Jeśli nie - są inne ambitniejsze książki fantasy.

3 komentarze:

  1. Może kiedyś przeczytam, ale za dużo serii już pozaczynałam, więc na pewno zaczekam z tym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o niej wcześniej i myślę, że kiedyś w przyszłości po nią sięgnę. Jak na razie jednak mam zbyt wiele książek w kolejce.
    Podoba mi się okładka : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Do fantastyki jak na razie mnie nie ciągnie, może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...