poniedziałek, 16 kwietnia 2012

"Białe noce" F. Dostojewski


Fiodor Dostojewski to jeden z najbardziej znanych rosyjskich pisarzy. Żył w XIX w. Uważany za mistrza prozy psychologicznej. Początkowo zarabiał jako tłumacz. Jednym z jego najważniejszych dzieł jest "Zbrodnia i kara" omawiana w szkołach średnich jako lektura obowiązkowa. Poza tą książką równie istotne są takie utwory, jak: "Bracia Karamazow", "Biedni ludzie", "Idiota". Wywarł ogromny wpływ na literaturę światową.

"Białe noce" to opowiadanie, którego treść obejmuje historię samotnego człowieka - marzyciela, który, gdy go poznajemy, ratuje od napaści piękną dziewczynę - Nastieńkę. Jak się okazuje dla owego marzyciela, a zarazem narratora utworu, jest to pierwsze bliższe spotkanie z kobietą. Bohaterów zaczyna łączyć pewna więź. Opowiadają historie swojego życia, spędzają ze sobą dużo czasu. Nastieńka nakazuje nowo poznanemu mężczyźnie, by był daleki od zakochania się w niej, opowiadając później o swojej miłości do pewnego Lokatora, na którego powrót czeka od roku. 


Zakończenie utworu, jak to u Dostojewskiego jest bardzo zadowalające. Nieprzeciętne, dość zaskakujące. Czyli takie, jakiego czytelnik oczekuje od pisarza. Za to duży plus.

A za co minus? Otóż moim zdaniem owo opowiadanie jest troszkę nieudane. Coś mi w nim po prostu nie pasuje. Taki zbyt sentymentalny klimat. Taki troszkę usypiający chwilami. Jakby bohaterowie wołali wciąż: "och, niech pan zostanie", "och, niech pani posłucha"... Niby znana z życia scena, bo i w obecnych czasach ta historia jest aktualna, takie dialogi towarzyszą człowiekowi (no dobra, może w troszkę innej formie), lecz nieco to drażni. Tak subtelnie, to prawda, ale jednak. 

Dostojewski w sumie i tak zapowiada, że jest to utwór sentymentalny, już samym podtytułem, więc nie powinnam mieć zastrzeżeń, prawda? A jednak, nie do końca mnie te dialogi przekonały, były takie sztuczne. 

Opowiadanie prezentuje dość tragiczną historię Nastieńki. To, jak wychowuje się u babci po stracie rodziców, jak siedzi z przypiętą szpilką do jej sukni. Bohaterka chciała uciec, lecz brakło jej odwagi. I nagle pojawia się on - tajemniczy Lokator. 

Utwór niesie w sobie głębokie przesłanie, któremu trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć. Gdybym je tu opisała, musiałabym podać zakończenie utworu, a tego zawsze się wystrzegam. Pozostaje mi jedynie zachęcić Was do zapoznania się z tym dziełem we własnym zakresie. Mogę jedynie powiedzieć, że Dostojewski przedstawił marzyciela, który żyje w swoim własnym świecie iluzji. Czytelnik zatem poznaje jakie skutki to ze sobą niesie.

Odbiór książki w formie audiobooka nawet mi się podobał. Co prawda najlepszej jakości słuchanie to nie było, ale w końcu pan Alber-Siemieniak zmarł ponad 40 lat temu, więc i tak było naprawdę dobrze. Intonacja głosowa idealnie pasowała, tak sentymentalnie to wszystko brzmiało. Momentami dało się słyszeć takie "zacinki", jakieś szuranie w tle (raz nawet się wystraszyłam), ale były to dość rzadkie przypadki. Przyjemnie się siedziało i słuchało. Przy prasowaniu to chyba nawet najlepiej ;)

11 komentarzy:

  1. Dostojewskiego lubię i bardzo sobie cenię, ale może ten utwór daruję sobie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam wcześniej kilka jego dzieł, po również sięgnę w przyszłości : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać, a raczej przesłuchać. Mam ochotę na tego audiobooka i tak, masz rację przy prasowaniu najlepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam już wcześniej zacząć czytac Dostojewskiego, chyba zacznę od tej ksiazki, bo zaciekawiła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką twórczość Dostojewskiego. Nie tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie do zapoznania się z tym opowiadaniem. Jeżeli chodzi o Dostojewskiego, dotychczas czytałam tylko "Zbrodnię i karę" (i konsekwentnie będę mówić, że ta książka jest lepsza niż "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa, którą wszyscy się tak zachwycają;) Czas więc przeczytać coś więcej tego pisarza.
    http://miros-de-carti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że skusiłaś się na audiobooka, powiedz mi ile trwa? Bo chętnie bym posłuchała, a nie wiem czy dam radę go jakoś porządnie rozłożyć w czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam skuszona dobrą ekranizacją filmową i choć sentymentalizm też mi nie odpowiada ta książka podobała mi się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako miłośniczka Dostojewskiego od dawna noszę się z zamiarem przeczytania, ale ciągle się waham, bo słyszałam niepochlebne recenzje...

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...