niedziela, 19 maja 2013

"Kuszenie losu" M. Sawyer

Kelly Tylor jest młodą i piękną dziennikarką. Pewnego dnia odwiedza ją przyjaciel Matt, który od lat podkochuje się w niej, ze zleceniem na wyjątkowy artykuł. Wiele lat wcześniej nagle zaginął pięcioletni chłopiec – Logan Stanfield. Okazuje się jednak, że nie zabrała go śmierć. Wszystko wskazuje na to, iż został porwany, zaś teraz, po długim czasie w końcu udało się go odnaleźć, dzięki zupełnemu przypadkowi.

Logan jednak nie posługuje się nazwiskiem Stanfieldów, lecz McCordów. Nie daje się też zaskoczyć przez nikogo, jest bardzo czujny, sprytny i silny. Pracuje w oddziale Kobry, gdzie chwila nieuwagi może kosztować życie. Gdy Kelly wyrusza na jego poszukiwanie, to on ją obezwładnia i zaczyna przesłuchiwać. Puszcza jednak kobietę wolno, gdy dowiaduje się, że nie czyha ona na jego życie. Godzi się na jeden wywiad.

Przeprowadzenie wywiadu to dopiero początek przygód Logana i Kelly. Na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości mężczyzny, które skrzętnie ukrywał nie tylko on, ale i jego starsze rodzeństwo. Stanfieldowie okazują się nie być idealną rodziną. Kelly zaś poznaje mroczną prawdę na temat przeszłości swojego zmarłego męża. Na nowo przeżywa ból, po jego stracie w katastrofie lotniczej.

W powietrzu czuć zapach niebezpieczeństwa. Wszędzie czai się ryzyko. A gdzieś głęboko ukryta jest prawda.

„Kuszenie losu” to niezaprzeczalnie romans. Niemal typowy. Relacje miłosne, które łączą Logana i Kelly są marzeniem wielu kobiecych serc. Oczywiście nietrudno nie zdać sobie sprawy, że to po prostu powieść pisana kobiecą ręką. Kelly jest więc piękną blondynką, inteligentną i pewną siebie kobietą, zaś Logan silnym, idealnie zbudowanym mężczyzną, którego nawet zniekształcony głos wydaje się być seksowny, zaś uśmiech sprawia, że nogi same miękną.

Obok tej miłosnej fabuły mamy też inne ciekawe wątki. Przeszłość, która przeplata się z teraźniejszością, spiski, zagmatwane rodzinne relacje. Może i relacje między głównymi bohaterami zostały wykreowane tak, że powstał klasyczny romans, lecz miłość tutaj to nie wszystko. Książka jest wyjątkowa. Może twierdzę tak dlatego, bo jestem kobietą. Wiem jednak, że przeczytałabym tę powieść drugi raz, by jeszcze raz prześledzić losy kilku postaci. Nie ma co ukrywać, książka podobała mi się. Tak po prostu.

4 komentarze:

  1. Bardzo chętnie zagłębię się w tej lekturze

    OdpowiedzUsuń
  2. Po początkowym opisie miałam nadzieję na coś innego niż typowy romans. Póki co, ten gatunek mnie nie kręci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwisko obiło mnie się . Czyżby w bibliotece?

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...