Po raz pierwszy od sporego czasu, nie wiem jak zacząć pisać recenzję. W stosunku do książki mam mieszane uczucia. Wywołała ona u mnie pewne emocje, ale przy tym też niekoniecznie ta lektura mi się podobała.
Kalina jest młodą matką i żoną. Przy tym wydaje się zupełnie inna od swoich rówieśniczek. Niedostępna, niezainteresowana młodymi mężczyznami (jej mąż mógłby być w rzeczywistości jej ojcem), szukająca jedynie poczucia bezpieczeństwa. Stosunek matki do niej, wydarzenia lat dziecięcych ukształtowały z niej taką, a nie inną osobę.
Pojawia się możliwość wyjazdu w góry. I to tam Kalina zacznie rozkładać swoje życie na składniki pierwsze. Przyjrzy się swojemu życiu, swojemu małżeństwu, być może nawet pokocha własną córkę?
Kalina jest zagubioną kobietą, doświadczoną przez los, a już z pewnością nieszczęśliwą. Mimo że jest kochana, sama nie potrafi darzyć miłością innych. Czy ktoś potrafi sprawić, że to się odmieni?
Książka nie do końca mnie zachęcała, lecz w końcu się do niej zabrałam. Zaczęłam czytać, potem przerwałam, wymawiając się różnymi innymi zajęciami. Nawet nietrudno mi było przyznać samej przed sobą, że po prostu nie mam ochoty na nią. Wczoraj jednak ostatecznie zdecydowałam się dokończyć lekturę.
Opisana historia jest dość ciekawa. Na pewno dużo tutaj emocji, pięknego klimatu. A jednak książka mnie nie urzekła. Nie potrafiłam jej polubić. "Upalne lato Kaliny" z pewnością jest wspaniałą lekturą dla wielu, lecz nie mogę nawet powiedzieć, dlaczego mi się nie spodobała. Czasem już tak się zdarza. Coś po prostu nie przypada do gustu.
Czytałam pierwszą część, opowiadającą o matce Kaliny i mnie również nie urzekła. "Upalne lato Kaliny" jeszcze przede mną.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej książce i wydawała się ciekawa, jednak chyba nie mam ochoty czytać kolejnych "okruchów życia". Teraz potrzebuję jakieś magii w książkach, bo limit czytadeł wyczerpałam przez wakacje.
OdpowiedzUsuńDo tej pory trafiałam na same pozytywne opinie. Ale czasami tak jest, że coś nam nie przypadnie do gustu i nawet nie do końca wiadomo dlaczego.
OdpowiedzUsuńA mi się, zarówno ta część jak i poprzednie, bardzo podobała :) Wg mnie jedna z najlepszych polskich serii obyczajowych
OdpowiedzUsuńDla mnie rewelacja. Jedna z najlepszych książek tego roku.
OdpowiedzUsuńObawiam się, że i mnie by nie urzekła, zatem podziękuję ;)
OdpowiedzUsuń