Szału nie ma, mogło być zdecydowanie lepiej. Przeczytałam mało, ale cieszę się, że mogę pochwalić się wynikiem większym od zera.
Za tak małą liczbę przeczytanych książek w czerwcu obwiniam tytuł, przy którym się męczyłam i szkoda mi było czasu by siadać i czytać. Przypuszczam, że ta książka może być moim rozczarowaniem roku. Być może za duże nadzieje w niej pokładałam.
W czerwcu jednak przeczytałam dwie książki autorów, których już dawno chciałam poznać. Naczytałam się pozytywów wcześniej i z pewnością warto było się przekonać, że warto poznawać nowe nazwiska.
Tutaj nie pozostaje mi nic innego, jak podsumować to, co do tej pory napisałam, czyli to, że w czerwcu przeczytałam dokładnie 3 książki. Co ciekawe, kolejność czytania akurat była od najlepszej do najgorszej.
"Obiecaj mi" R.P. Evans 4,5/6
"Telefon od anioła" to była wspaniała książka. Od początku wciągająca, czarująca swoim klimatem. Musso zaintrygował moją czytelniczą duszę na tyle, by chcieć czytać więcej jego powieści.
"Obiecaj mi" podobało mi się troszeczkę mniej, co nie znaczy oczywiście, że nieprzyjemnie spędziłam czas. Lektura była idealna na odprężenie się, na końcu języka mam: idealna na letnie wieczory, tylko u nas lata nie ma, więc... jedynie mogę polecić Wam. To taka książka na raz.
"Kroniki Bane`a" to zbiór opowiadań, a ja za opowiadaniami nie przepadam. Szkoda, że nie doczytałam wcześniej, może nie byłoby tak dużego rozczarowania (może byłoby mniejsze?). Na moją ocenę jednak nie wpływała forma, a całokształt - dużo by mówić, ale szkoda mi czasu. I przestrzegam przed czytaniem, możecie się zawieść tak samo, jak ja.
Co w planach na lipiec?
Kolejna książka Musso, którą właśnie czytam; potem powrót do klasyki, A dalej się zobaczy. Mam wiele pozycji, które są zapisane na liście do przeczytania, jednak wybór pozostawiam sobie na później w zależności od tego, na co będę miała ochotę. Chyba, że Wy mi polecicie coś szczególnie? Pochwalcie się co czytaliście w zeszłym miesiącu - co Was zachwyciło, a co rozczarowało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
A Ty, co o tym myślisz?