środa, 22 lutego 2012

"Ksiądz Rafał" M. Grabski


Maciej Grabski (ur. 1968) jest historykiem sztuki, rzeczoznawcą w zakresie ochrony zabytków, tłumaczem, fotografem. Ponadto bardzo lubi koty, gustuje w dobrych winach i dobrej kuchni. „Ksiądz Rafał” to jego debiut z 2009 roku.
Tytułowy bohater, wezwany do biskupa Jakuba, dowiaduje się, że ma zostać proboszczem parafii w Gródku. Gdy pojawia się na plebanii, wieś huczy od plotek. Nowy ksiądz traktuje wiernych inaczej niż jego poprzednik, który był bardzo surowy, był jedynie nauczycielem, nie ingerował bezpośrednio w problemy mieszkańców wsi. Do biskupa Jakuba docierają skargi na nowego proboszcza, który uparcie dąży do tego, by poprawić sytuację swoich parafian. W końcu mieszkańcy Gródka dostrzegają zmiany, które nadchodzą poprzez działania młodego i przystojnego proboszcza; godzą się wrogowie, ludzie odzyskują sens życia.
To jednak nie stoi na przeszkodzie, aby utrudniać życie księdzu Rafałowi…
Książka została napisana lekkim językiem. Utwór czyta się bardzo przyjemnie. Ksiądz wyraża się słowami charakterystycznymi dla jego stanu, a ludzie pod wpływem alkoholu nie stronią od niecenzuralnych słów. Środowiska są od siebie oddzielone niewidzialną linią, ale różnica jest wyraźnie dostrzegalna. Autor nie boi się posługiwać wulgaryzmem obok słów dla pochwały Pana Boga. Ukazuje tym samym realia życia, oczywiste granice dzielące wiarę i chrześcijaństwo od pospolitości i codzienności.
Utwór ma bardzo sielankowy charakter. Mimo że czytając odnosi się wrażenie, że nic się nie dzieje, książkę czyta się z zapartym tchem. Nie można się od niej oderwać. Codzienność została ukazana w tak niesamowity sposób, iż nie sposób przejść obok niej obojętnie. Jednocześnie książka uczy czytelnika zasad życia. Pokazuje mu, jak powinien postępować. Doskonała lektura, nie tylko dla chrześcijan. Warto jednak, by każdy wierzący przeczytał tę książkę. A może odnajdzie siebie w którymś z bohaterów? Przesadna dbałość o kościół, zbyt wielka ciekawość, wtrącanie się w czyjeś życie, zbrodnie, pijaństwo, plotki.. To wszystko można odnaleźć w lekturze – problemy, obok których przechodzimy często obojętnie lub sami jesteśmy ich bohaterami.
Chciałabym również zwrócić uwagę na zakończenie utworu. Nie zdradzę go oczywiście. Od pewnego momentu zastanawiałam się jak też autor zakończy powieść. W końcu podjął się takiego tematu, o którym można pisać naprawdę długo. Utwór by mógł nie mieć końca. Problemów, które przysparza nam życie jest wiele. Maciej Grabski zakończył jednak utwór tak, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wykorzystał istotne fakty, zgrabnie „spiął” wszystko w klamrę. Naprawdę duży ukłon w stronę pisarza.
Szkoda doszukiwać się wad w utworze. Ja ich nie znalazłam. Dla mnie ta pozycja to arcydzieło. Smaczek w literaturze.
„Ksiądz Rafał” to książka niezwykła. Intrygująca i pełna uroku. Nie tylko koi delikatnie zmysły i pochłania na długie godziny, ale również bawi i wzrusza (przy niektórych momentach autentycznie się śmiałam, a i gardło miałam ściśnięte). Nie dziwi fakt, że została tak dobrze przyjęta.

1 komentarz:

  1. Od razu przyszedł mi na myśl serial Ojciec Mateusz ;)
    Recenzja bardzo zachęca do przeczytania, a okładka zdaje się potwierdzać sielankowy nastrój, o jakim piszesz.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...