Maciej
Grabski (ur. 1968) jest historykiem sztuki, rzeczoznawcą w zakresie ochrony
zabytków, tłumaczem, fotografem. Ponadto bardzo lubi koty, gustuje w dobrych
winach i dobrej kuchni. „Ksiądz Rafał” to jego debiut z 2009 roku.
Tytułowy
bohater, wezwany do biskupa Jakuba, dowiaduje się, że ma zostać proboszczem
parafii w Gródku. Gdy pojawia się na plebanii, wieś huczy od plotek. Nowy
ksiądz traktuje wiernych inaczej niż jego poprzednik, który był bardzo surowy,
był jedynie nauczycielem, nie ingerował bezpośrednio w problemy mieszkańców
wsi. Do biskupa Jakuba docierają skargi na nowego proboszcza, który uparcie
dąży do tego, by poprawić sytuację swoich parafian. W końcu mieszkańcy Gródka
dostrzegają zmiany, które nadchodzą poprzez działania młodego i przystojnego
proboszcza; godzą się wrogowie, ludzie odzyskują sens życia.
To jednak nie stoi na przeszkodzie, aby utrudniać życie księdzu Rafałowi…
To jednak nie stoi na przeszkodzie, aby utrudniać życie księdzu Rafałowi…
Książka
została napisana lekkim językiem. Utwór czyta się bardzo przyjemnie. Ksiądz
wyraża się słowami charakterystycznymi dla jego stanu, a ludzie pod wpływem
alkoholu nie stronią od niecenzuralnych słów. Środowiska są od siebie
oddzielone niewidzialną linią, ale różnica jest wyraźnie dostrzegalna. Autor
nie boi się posługiwać wulgaryzmem obok słów dla pochwały Pana Boga. Ukazuje
tym samym realia życia, oczywiste granice dzielące wiarę i chrześcijaństwo od
pospolitości i codzienności.
Utwór
ma bardzo sielankowy charakter. Mimo że czytając odnosi się wrażenie, że nic
się nie dzieje, książkę czyta się z zapartym tchem. Nie można się od niej
oderwać. Codzienność została ukazana w tak niesamowity sposób, iż nie sposób
przejść obok niej obojętnie. Jednocześnie książka uczy czytelnika zasad życia.
Pokazuje mu, jak powinien postępować. Doskonała lektura, nie tylko dla
chrześcijan. Warto jednak, by każdy wierzący przeczytał tę książkę. A może
odnajdzie siebie w którymś z bohaterów? Przesadna dbałość o kościół, zbyt
wielka ciekawość, wtrącanie się w czyjeś życie, zbrodnie, pijaństwo, plotki..
To wszystko można odnaleźć w lekturze – problemy, obok których przechodzimy
często obojętnie lub sami jesteśmy ich bohaterami.
Chciałabym
również zwrócić uwagę na zakończenie utworu. Nie zdradzę go oczywiście. Od
pewnego momentu zastanawiałam się jak też autor zakończy powieść. W końcu
podjął się takiego tematu, o którym można pisać naprawdę długo. Utwór by mógł
nie mieć końca. Problemów, które przysparza nam życie jest wiele. Maciej
Grabski zakończył jednak utwór tak, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Wykorzystał istotne fakty, zgrabnie „spiął” wszystko w klamrę. Naprawdę duży
ukłon w stronę pisarza.
Szkoda
doszukiwać się wad w utworze. Ja ich nie znalazłam. Dla mnie ta pozycja to
arcydzieło. Smaczek w literaturze.
„Ksiądz
Rafał” to książka niezwykła. Intrygująca i pełna uroku. Nie tylko koi
delikatnie zmysły i pochłania na długie godziny, ale również bawi i wzrusza
(przy niektórych momentach autentycznie się śmiałam, a i gardło miałam
ściśnięte). Nie dziwi fakt, że została tak dobrze przyjęta.
Od razu przyszedł mi na myśl serial Ojciec Mateusz ;)
OdpowiedzUsuńRecenzja bardzo zachęca do przeczytania, a okładka zdaje się potwierdzać sielankowy nastrój, o jakim piszesz.