środa, 4 kwietnia 2012

"Monachomachia, czyli wojna mnichów" I. Krasicki


Ignacy Krasicki był polskim poetą, pisarzem, dramaturgiem i publicystą czasów oświecenia. Uważany za najwybitniejszego twórcę tej epoki w Polsce. Był uczestnikiem obiadów czwartkowych u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, współautor czasopisma Monitor, a od 1766 biskup warmiński. Do najbardziej cenionych i znanych dzieł należą Bajki i przypowieści, Satyry, Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki czy właśnie Monachomachia.

Monachomachia traktuje o sporze pomiędzy mnichami dwóch zakonów - karmelitów i dominikanów. Gwoli wyjaśnienia sam tytuł oznacza walkę mnichów, bowiem monachos to z gr. mnich, zaś machia - walka. Spór został przedstawiony w groteskowym humorze, zaś samo duchowieństwo autor mocno skrytykował. Utwór wywołał skandal, gdyż występował przeciw zakonom, ukazując hulanki mnichów, skłonność do nadmiernego picia alkoholu i obżarstwa.

Krasicki posługuje się dość trudnym językiem, przez co utwór czyta się dosyć "ciężko". Nie sprawiało mi przyjemności owo czytanie. Nie odczułam tej satyry aż nadto. Dla mnie była lekko namacalna.

Moje wydanie utworu (wyd. KAW) ładnie się prezentuje, co umila czytanie. Niemal każda strona posiada wspaniałe obrazki, które bardzo dobrze odnoszą się do treści poematu. Niby powinno się powiedzieć, że rysunki w książkach są dla dzieci, lecz przyjemnie jest odnieść się na podstawie tekstu do tego, co przedstawia ilustracja obok.

Satyra Krasickiego ogólnie jest dość interesująca, dlatego polecam ją każdemu. Mimo że stawiam niską ocenę, bo po prostu jakoś nie przemawia do mnie budowa, składnia, te wszystkie rymy itd, to uważam, iż warto poemat znać. 

Traktuje o rzeczach naprawdę ważnych. Ukazuje prawdę o tym, że strój nie świadczy o nas samych. To nasze zachowanie i czyny mogą pokazać prawdę innym, bowiem "cnota, nie odzież czyni zakonnika", jak przekonuje nas XVIII-wieczny biskup warmiński.

6 komentarzy:

  1. Mimo wszystko nie jestem jakoś przekonana, choć utwór jest dość krótki, więc w sumie można by było chociaż spróbować go przeczytać. Ale nie... nie potrafię tego wyjaśnić, ale po prostu jakoś mnie "Monachomachia" odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam o tym pracę na pierwszym roku studiów. Traumatyczne przeżycie. :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie, nie, nie! Już sam tytuł zniechęca, i jeszcze niska ocena!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojojoj, na pewno nie dla mnie :) Nie przepadam za takimi utworami i jeszcze taka niska ocena xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie dla mnie, a co do rysunków w książkach, to nie tylko dzieci to lubią ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie jestem jakąś szczególną fanką Krasickiego, spasuję.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...