sobota, 11 czerwca 2016

"Obiecaj mi" R.P. Evans

Już od naprawdę dawna chciałam spróbować książek Evansa. Nie skłamię, jeśli napiszę, że czekałam na to kilka lat. Dość długo, ale, jak mówią, lepiej późno niż wcale. 

Richard Paul Evans to amerykański pisarz, urodzony w 1962 r. Autor kilkunastu powieści, zajmujących wysokie miejsca na liście bestsellerów, zdobywca wielu nagród, m.in. The American Mothers Book Award czy Storytelling World Award. Jest założycielem organizacji charytatywnej, która udziela pomocy skrzywdzonym dzieciom. 

Książka "Obiecaj mi" została wydana w 2010 r. Opowiada o obietnicach - tych, które nie zostały złamane oraz tych, które zostały dotrzymane. Opowiada o zaufaniu, które trudno odbudować, gdy wcześniej upada wszystko, w co się wcześniej wierzyło. 

Beth miała wyjątkowego pecha w życiu. Kiedy już zdarzyło się jedno nieszczęście, za nim poszła cała lawina. Jej ukochana córeczka Charlotte poważnie się rozchorowała - nikt nie znał przyczyny. Z dnia na dzień chudła coraz bardziej, miała coraz mniej energii. Skarżyła się na bóle głowy i brzucha, nie chciała jeść. 
Mąż Beth, Marc, zdawał się ją wspierać, lecz kiedy kobieta zaczęła czuć się z nim naprawdę szczęśliwa, wówczas dowiedziała się o zdradzie. Jej świat się zawalił. To, w co wierzyła, nie istniało - jej ciepło ogniska domowego wygasło. Serce miała bardzo zranione, ale to nie był koniec jej cierpień.
Niedługo potem w jej życiu pojawił się Matthew. Przystojny mężczyzna, który za wszelką cenę chciał pomóc kobiecie. Skrywał odpowiedzi na wiele pytań, niczym anioł zesłał pomoc i odbudował zaufanie. Było jednak coś jeszcze - tajemnica, którą otaczał się mężczyzna. Sekret, w który trudno uwierzyć. 

"Obiecaj mi" to piękna książka o miłości, obietnicach i zaufaniu. Jest zagadkowa, nietuzinkowa. Matthew okazuje się być ... No właśnie - kim jest tajemniczy mężczyzna? Czy łatwo będzie go rozszyfrować? 

Jeśli uda nam się odgadnąć kim jest mężczyzna, stąd już łatwa droga do poznania zakończenia, które jest bardzo przewidywalne. Prawda związana z Matthew zaskoczyła mnie, ale już wszystko potem nie. Choć nadal dziwne dla mnie jest zachowanie się bohaterów, zwłaszcza ze strony mężczyzny. Ich relacja w pewnym momencie była dla mnie czymś nieco niepożądanym (delikatnie ujmując). Na pewno była to trudna sytuacja dla bohaterów, ale czy miłość do Charlotte nie powinna wszystkiego ułatwiać? 

Książka jest wyjątkowa, napisana w sposób przyjemny. Skończyłam ją czytać bardzo szybko, ale jednak nie jest to idealna lektura dla mnie. To ten typ literatury, który szybko się zapomina, nie zapada w pamięci. Pozwala spędził miło czas, ale nie zachwyca, nie sprawia, że życie się zmienia, nie skłania do przemyśleń. Szczególnie nie spodobało mi się zakończenie. A przede wszystkim relacja między bohaterami, która nie powinna mieć miejsca. 
Jestem bardzo ciekawa innych książek autora, może akurat ta przeczytana przeze mnie odstępuje od reszty? 

Nota bene: okładka jest naprawdę śliczna.

6 komentarzy:

  1. Taka niezobowiązująca lektura w sam raz na lato, właśnie teraz mam ochotę na takie książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato to idealna pora na takie lekkie książki. :) A ja mam ochotę teraz na coś dziwnego, może lekko fantastycznego. :)

      Usuń
  2. Może i Ci się nie podobała tak w 100%, ale napisałaś recenzję tak, że mam ochotę usiąść i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to świetna książka, jeśli nie jesteśmy wymagający i potrzebujemy się zrelaksować przy nieciężkiej lekturze.
      Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :)

      Usuń
  3. Czytałam książki Evansa, m.in. "Obietnica pod jemiołą" i mam podobne odczucia. Można miło spędzić czas, ale nie zapada w pamięć ;)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co o tym myślisz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...